Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samsung Galaxy S9 Plus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samsung Galaxy S9 Plus. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 września 2018

Apple iPhone X - oryginał czy podróbka? Analizujemy kopie popularnych smartfonów

Kopia iPhone’a X z Chin za 850 zł. Brzmi kusząco, ale okazja szybko zmienia się w koszmar.
Apple iPhone X, iPhone 8 Plus i Samsung Galaxy S9 za grosze? Ordynarne podróbki i tanie kopie lubianych oraz często drogich produktów nie są niczym nowym. Luksusowe zegarki, designerska odzież albo lifestyle'owa elektronika - współcześni piraci tanio sprzedają drogie rzeczy, osiągając na tym gigantyczne zyski. Nie powstrzymują ich także produkty high tech, zwłaszcza Samsung i Apple muszą walczyć z łudząco podobnymi do oryginału plagiatami swoich topowych telefonów, takich jak Galaxy S9 Plus albo iPhone X oraz 8 Plus.
Czy podobieństwo obejmuje tylko wygląd? Może plagiaty są też podobnie dobre jak oryginały? Czy są dobre i tanie, czy tak złe, że nie zechcielibyśmy ich nawet za darmo? Komputer Świat zamówił kopie najbardziej aktualnie renomowanych smartfonów i poddał je dogłębnym testompraktycznym oraz analizom laboratoryjnym: obok kopii Samsunga Galaxy S9 do testu trafiły również podróbki modeli Apple: iPhone'a X oraz iPhone'a 8 Plus.

Apple iPhone X - podróbka podróbki

Brzmi dobrze: iPhone X za 850 zamiast 4979 złotych! Za tę śmieszną kwotę Goophone X zmienia właściciela w internetowym sklepie. Nazywający się tak samo producent sprzedaje łudząco podobną do oryginału kopię, na zdjęciach produktu w internetowym sklepie firmy urządzenie wygląda dokładnie tak samo jak luksusowy smartfon Apple - nawet niektórzy redakcyjni eksperci od telefonów polegli w quizie: wzornictwo, obraz tła, a nawet szczegóły takie jak łącze Lightning Goophone skopiował bardzo sprytnie.
Karkołomnymi zapewnieniami Goophone próbuje podtrzymać pozory i pozyskać klientów dla swojego wyrobu: Nowy Goophone X jest ekwiwalentem iPhone'a X: wygląd, wymiary i logo są w 100 procentach identyczne jak w iPhonie X  - możemy przeczytać na stronie europejskiego sklepu producenta. Potem też jest grubo: Zamawiając na naszej stronie, zyskujecie pewność, że otrzymujecie oryginalnego Goophone'a, a nie klon tak jak w innych sklepach. Oryginalna podróbka i podróbka podróbki - absurd!

Apple iPhone X, iPhone 8 Plus i Samsung Galaxy S9 - czy rozpoznasz oryginał?

Goophone, Samsung czy Apple? Komputer Świat pokazuje tym quizem, jak trudno jest odróżnić oryginał od plagiatu. Czy pod każdym zdjęciem potrafimy zaznaczyć oryginał? Rozwiązanie na końcu artykułu.

Apple iPhone X, iPhone 8 Plus i Samsung Galaxy S9 - kopie łudząco podobne do oryginałów

Z zewnątrz kopie są łudząco podobne do oryginałów - przynajmniej na pierwszy rzut oka. Przy dokładniejszych oględzinach u wszystkich trzech kandydatów ujawniają się jednak poważne wady:
  • Goophone X: w opisie Chińczycy - tak samo jak Apple - obiecują innowacyjny szklany design. Ale o ile Apple faktycznie to urzeczywistnia, to Goophone jest zbudowany z taniego plastiku. Inaczej niż w oryginale tylna ścianka szybko się brudzi i od razu zaczyna zbierać rysy. Wymiary obudowy różnią się niuansami, więc akcesoria do iPhone'a X takie jak ochronne etui nie zawsze będą pasować. Podwójny aparat chińskiego plagiatu również jest ułudą, drugi obiektyw jest zwyczajną atrapą, podobnie jak sensory wcięcia ekranu (notcha) z przodu. Telefon nie ma żadnych czujników, na przykład zbliżenia, podczerwieni, światła oraz naturalnie także wysokiej rozdzielczości kamery Face ID. Na obudowie nie ma także logo Apple. 
  • Goophone i8 Plus: tutaj już piraci niczego nie pominęli i na wyglądającej jak szkło plastikowej obudowie umieścili nawet logo Apple. Również tutaj nie ma podwójnego aparatu, a przejście pomiędzy wyświetlaczem i obudową jest wyraźnie wyczuwalne, natomiast w prawdziwym iPhonie 8 Plus nie ma po nim ani śladu. Boczne klawisze mają większą szczelinę i wyczuwalne punkty nacisku. Czytnik linii papilarnych, który w Goophonie także nosi nazwę Touch ID, działa dopiero po kilku nieudanych próbach.
  • Goophone S9: podróbce Samsunga Galaxy S9 brakuje najbardziej wyrazistej cechy oryginału, czyli zaokrąglonej krawędzi Edge. Poza tym ramka wyświetlacza jest szersza, a ekran wyraźnie mniejszy.

Apple iPhone X, iPhone 8 Plus i Samsung Galaxy S9 - ich podróbki mają obszerną listę wad

Dużo poważniejsze niż wady obudowy albo brak logo Apple są jednak rażące niedostatki hard­ware'u. W ramach testu eksperci Komputer Świata stosunkowo szybko ustalili, że we wszystkich trzech sprawdzonych podróbkach zamontowano tę samą technologię, w zasadzie Goophone wkleja przestarzały rdzeń hardware'owy w design wybranego modelu. Poniższa lista wad obnaża, co zostało z chełpliwych zapewnień fałszerzy:
  • Procesor: Goophone'y szargają nerwy użytkowników leciwym procesorem Mediatek: gry 3D wyglądają jak pokaz slajdów, aplikacje uruchamiają się powoli, a zmiana jakichkolwiek ustawień menu ciąg­nie się całą wieczność. Restart na przykład Goophone'a i8 Plus trwa 38,1 sekundy, a więc dwukrotnie dłużej niż w oryginalnym telefonie Apple. W benchmarkach oryginały były średnio jedenaście razy szybsze - nawet budżetowe telefony Huawei, Nokii i innych producentów są znacznie lepsze od plagiatów Goophone'a.
  • Pamięć: podane informacje nijak się mają do prawdy, Goophone obiecuje więcej pamięci niż faktycznie jej jest. Goophone i8 Plus musi obyć się ośmioma zamiast obiecywanych 250 GB.
  • Wyświetlacz: wyświetlacze mają absolutnie niezgodną z dzisiejszymi standardami rozdzielczość HD 1280 x 720 pikseli, oryginalny S9 Plus z QHD (2960 x 1440 pikseli) jest ponad czterokrotnie ostrzejszy. Również kolory wyglądają o wiele bladziej, bo w telefonie zamiast panelu AMOLED zastosowano zwykły panel LCD.
  • Obsługa: nie tylko słaby procesor utrudnia obsługę, dzielnie wspiera go w tym kiepski panel dotykowy. Wyświetlacze reagują na polecenia z opóźnieniem i niepewnie i z tego powodu plagiaty co rusz wykonują niezamierzone przez użytkownika działania.
  • Aparat: aby znaleźć urządzenia o podobnej jakości zdjęć, trzeba sięgnąć głęboko do historii smartfonów, żaden renomowany producent nawet nabywcom najtańszych modeli nie spróbowałby zaserwować zdjęć równie zaszumionych, mało szczegółowych i bladych. Zdjęcia wykonane przy słabszym świetle są absolutnie bezużyteczne. O szybkim zarejestrowaniu jakiegoś zdarzenia można w ogóle zapomnieć, bo na przykład w Goo­phonie S9 Plus od uruchomienia aplikacji aparatu do gotowości do zdjęcia upływa aż 2,2 sekundy - w oryginale zdjęcie jest gotowe po 0,8 sekundy.
  • Akumulator: w przeciwieństwie do innych pirackich produktów, w których za fasadą gniazda Light­ning kryje się przestarzałe microUSB, Goophone faktycznie skopiował łącze Apple. W ten sposób do klona pasuje oryginalny kabel do ładowania Apple, ale to jeszcze nie oznacza niezawodnego ładowania. W testach ładowanie rozpoczynało się często dopiero po kilku próbach, oprócz tego całą wieczność trwało, zanim akumulator o małej pojemności w końcu się naładował.
  • System operacyjny: nabywcy klona iPhone'a oczekują naturalnie systemu operacyjnego iOS. Interfejs obu podróbek Apple faktycznie wygląda znajomo, wśród zainstalowanego oprogramowania znajduje się nawet asystentka głosowa Siri oraz App Store, jednak obie aplikacje nie działają. W rzeczywistości obie fałszywki Apple oraz klon Samsunga działają na przestarzałych systemach androidowych. I tak Goophone i8 Plus ma zupełnie przestarzałego Androida 5.02, który już od dawna nie otrzymuje aktualizacji od Google. Aktualny stan technologii odzwierciedla Android 9.0.

Kopie Apple iPhone'a X, iPhone'a 8 Plus i Samsunga Galaxy S9 mają dramatyczne luki w zabezpieczeniach

W tak przestarzałym systemie operacyjnym zieją naturalnie gigantyczne luki w zabezpieczeniach. I tak Goophone'y nie zapewniają praktycznie żadnej ochrony przed spyware'em, wirusami i trojanami. Te szkodniki w Goophone'ach są wręcz preinstalowane, bo jak ustaliło laboratorium Komputer Świata, fałszerze produktów obok pieniędzy pożądają także danych swoich klientów.

Klony Apple iPhone'a X, iPhone'a 8 Plus i Samsunga Galaxy S9 to niebezpieczeństwo dla danych

Eksperci z Komputer Świata zbadali w laboratorium testowym sfałszowane smartfony. Wyniki są alarmujące: plagiaty zagrażają poufnym danym użytkowników!
  • Brak łączności z oryginalnymi serwerami Apple: choć na Goophone'ach zainstalowane są usługi Apple takie jak App Store, FaceTime itp., to nie udało się stwierdzić komunikacji z serwerami Apple. Natomiast Goophone domaga się wręcz podania Apple ID. W ten sposób fałszerze mogą poznać adres, a nawet dane karty kredytowej nabywcy, bo te dane są zapisane w koncie użytkownika Apple.
  • Zbyt wiele uprawnień: mnóstwo zainstalowanych aplikacji, takich jak cyfrowy odcisk palca, klawiatura i usługi lokalizacyjne, domaga się pełnych praw dostępu. Trudno to zrozumieć, bo tego typu funkcje takich uprawnień nie potrzebują.
  • Uwaga, trojany: na wszystkich trzech przetestowanych Goophone'ach znajduje się wiele trojanów oraz rozmaity spyware. Trojany są zintegrowane z lubianymi i istotnymi aplikacjami standardowymi, jak Wallet App albo iTunes. Gromadzą one wrażliwe dane i przekazują je do podejrzanych serwerów, znanych ze szkodliwego oprogramowania.
  • Podejrzany sklep: Goophone i8 Plus ma własny, chiński App Store, pobierający aplikacje z różnych nieoficjalnych serwerów. Są wśród nich serwery znane z rozpowszechniania szkodliwego oprogramowania. W aplikacjach ukryte są różne trojany, które definitywnie czynią z fakephone'ów narzędzia szpiegowskie.

Goophone milczy, Samsung pomaga

Naturalnie renomowani producenci jak Apple i Samsung nie są szczęśliwi z powodu pirackich machlojek. Jak chcą się bronić? I jak Goophone usprawiedliwia swoje ordynarne plagiaty? Komputer Świat skontaktował się w tej sprawie zarówno z Goophone'em, jak i z Samsungiem i Apple. Nie było niespodzianki - ze strony Goophone'a zabrakło komentarza, a osoba kontaktowa z Apple ograniczyła się do sugestii zakupu w oficjalnym sklepie Apple. A Samsung? Zwłaszcza dla Koreańczyków z południa plagiaty na trudnym rynku androidowym są poważnym problemem, bo obok zmniejszenia obrotów grożą również stratami wizerunkowymi. Już z tego powodu stanowisko rynkowego lidera jest szczególnie ostre: Ponieważ podróbki produktów mogą negatywnie wpływać na przeżycia i bezpieczeństwo użytkowników, Samsung stosuje w tym zakresie politykę zero tolerancji i w interesie swoich Klientów zdecydowanie występuje przeciwko fałszowaniu produktów. Firma współpracuje w tym zakresie z Urzędem Celnym, Prokuraturą i wyspecjalizowanymi organizacjami. Kiedy celnicy wykryją duże ilości importowanych z Dalekiego Wschodu akcesoriów, jak na przykład kable do ładowania, bądź telefonów, to angażują w sprawę Samsunga.
Ale poza tym producenci nie mają wielu armat, które mogą wytoczyć przeciwko fałszerzom. Pozwów przed europejskimi sądami fałszerze z Chin nie muszą się obawiać, a osoby prywatne mogą importować podróbki i używać ich bez obawy o konsekwencje karnoprawne. Inaczej ma się to w przypadku nabywców biznesowych, ale w sumie producenci są przeciwko fałszerzom z Dalekiego Wschodu bezradni. W Chinach nie mają żadnych podstaw prawnych i nie mogą liczyć na żadne wsparcie ze strony tamtejszego rządu.

Jak bronić się przed kopiami Apple iPhone'a X, iPhone'a 8 Plus i Samsunga Galaxy S9?

Ponieważ jako nabywcy prywatni tym bardziej nie możemy liczyć na takie wsparcie, to najlepiej trzymać się z dala od plagiatów. Aby przez przeoczenie nie kupić podróbki, najlepiej dobrze zapamiętać poniższe wskazówki:
  • Kupujemy tylko od poważnych sprzedawców: unikajmy sprzedawców spoza UE oraz sklepów internetowych o wątpliwej reputacji.
  • Oryginalne opakowanie: akceptujmy tylko towar w nieotwartym, oryginalnym opakowaniu z nienaruszonymi plombami - tutaj wielu sprzedawców stosuje różne triki.
  • Miejmy na uwadze ceny rynkowe: trzymajmy się z dala od smartfonów oferowanych w cenach znacznie odbiegających od rynkowych. Ta sama zasada obowiązuje w przypadku zakupów przedmiotów używanych przez aukcje internetowe albo z nieznanych sklepów.

Komputer Świat radzi

Jeśli pilnie potrzebujemy iPhone'a X albo najnowszego Galaxy tylko do robienia wrażenia w ulicznej kawiarni, to kupmy sobie plagiat z Dalekiego Wschodu. Tylko nie powinniśmy go włączać, a tym bardziej ryzykować codziennego użytkowania. Testy Komputer Świata mówią jasno: podróbki są wprawdzie tańsze od oryginałów, ale w stosunku do tego, co oferują, są o wiele za drogie. Nawet superbudżetowe modele w klasie około 500 złotych oferują znacznie lepszą jakość i wydajność. Jeszcze groźniejsze w tanich kopiach są luki bezpieczeństwa, bo przez nie wszystkie nasze dane z pewnością trafią w niewłaściwe ręce.

A3222-H54 Hasee A460-I5D2 A460-I5D4 A460-I5D5 A460-T Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
L13M4P21 L13L4P21 Lenovo Yoga 2 11 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
ACDP-085E03 Sony LCD TV ACDP-085E01 / 085E02 power zasilacz #A16M LW Zasilacze do laptopów
EZ30 Motorola Google Nexus 6 XT1100 XT1103 XT1115 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
A1181 A1185 MA561 Apple MacBook 13" inch MA254 MA254LL/A MA255 MA699 MA700 MB061B/A Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
C21N1423 ASUS F302LJ X302L X302LJ F302U R301LA-FN063H Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

piątek, 16 marca 2018

Samsung Galaxy S9+ - jakie funkcje przynosi nowa odsłona flagowca

Nowy flagowiec firmy Samsung nie różni się zbytnio wizualnie od swojego poprzednika Galaxy S8. Największe różnice skrywają się bowiem ponoć w jego wnętrzu - w zastosowanych komponentach i oprogramowaniu. Zobaczmy zatem, co nam dają i jak sprawdzają się w praktyce najważniejsze z tych ulepszeń?
Po tak udanym poprzedniku, jakim okazał się Galaxy S8, projektanci firmy Samsung zmuszeni zostali do bardzo trudnego wyboru - zachować sprawdzone elementy konstrukcji zeszłorocznego flagowca, czy poszukiwać rewolucyjnych, ale być może także niepotrzebnie ryzykownych zmian? Roztropnie wybrali to pierwsze podejście. Galaxy S8 okazał się bowiem smartfonem wyznaczającym zeszłoroczne standardy w stylistyce, wydajności i funkcjonalności, a także został bardzo dobrze przyjęty przez użytkowników.

Galaxy S9+ - zmiany, zmiany… gdzie te zmiany?

Nie spodziewałem się jednak, że zmiany w wyglądzie Galaxy S9/S9+ okażą się na tyle subtelne, iż nie będzie mi łatwo odróżnić leżących obok siebie smartfonów Galaxy S8/S8+ oraz Galaxy S9/S9+ - przynajmniej po przednim panelu.
Największa modyfikacja pojawiła się bowiem na tyle nowego flagowca. Mowa tu o czytniku linii papilarnych, który został przeniesiony poniżej sekcji aparatu. Nowa lokalizacja jest zdecydowanie bardziej wygodna, szczególnie w wypadku smartfonów sporych rozmiarów, jakim są S-ki z plusem. Sięgnięcie do czytnika Galaxy S8+ lub Galaxy Note 8 nie było łatwym zadaniem.

Pomniejsze zmiany objęły: symboliczne zmniejszenie grubości ramek ekranu, subtelne wydłużenie przycisku włącznika oraz zamianę kratki dolnego głośnika w... szczelinę - kosmetyka. Warto za to wspomnieć, że Galaxy S9+ ma teraz stereofoniczny system głośników - pierwszy z nich został ulokowany tradycyjnie, czyli na dole obudowy, a drugi w szczelinie słuchawki smartfonu. I... to już chyba wszystko.

Galaxy S9+ - nowoczesne i wydajne komponenty

Dostępne na polskim i europejskim rynku smartfony Galaxy S9 i S9+ będą wykorzystywać własny chipset firmy Samsung - Exynos 9810 (w Chinach i w USA sercem rodziny S9 będzie Qualcomm Snapdragon 845). Jest to bardzo wydajny układ, wykonany w nowoczesnym procesie 10 nm FinFET, który stawia nowy, koreański flagowiec na czele obecnej smartfonowej stawki. W jego wnętrzu pracuje ośmiordzeniowy procesor (4x M3/Mongoose 3 2,7 GHz + 4x Cortex-A55 1,8 GHz) oraz 18-rdzeniowy układ graficzny Mali-G72 MP18). Smartfon w wersji standardowej ma 4 GB pamięci operacyjnej LPDDR4X, a edycja plus została wyposażona w 6 GB RAM. Obie wersje są smartfonami Dual SIM z 64 GB wbudowanej pamięci dla danych oraz hybrydowym gniazdem dla karty pamięci microSDXC. Galaxy S9+ ma również bardzo szybki modem LTE kategorii 18. (1,2 Gbps/200 Mbps), ale nie jest jeszcze urządzeniem gotowym do pracy w nadchodzących sieciach GSM 5G.

Funkcjonalne i techniczne nowości w Galaxy S9/S9+

Galaxy S9+ to nie tylko klasyczna solidność i wygląd oraz super wydajne komponenty. To także kilka nowych lub ulepszonych funkcji, których nie znajdziemy w starszych smartfonach, takich jak Galaxy S8 czy Galaxy Note 8. Oto najważniejsze z nich.

Inteligentne skanowanie

Do tej pory, użytkownicy Galaxy S8 i Galaxy Note 8 mogli zabezpieczyć swój smartfon za pomocą odcisku palca, funkcji rozpoznawania twarzy i obrazu tęczówki oka. Można by rzec - pełen wypas, ale wszystkie one mają swoje zalety i wady. Dlatego też, firma Samsung wprowadziła do modelu Galaxy S9 dodatkową funkcję identyfikacji użytkownika zwaną inteligentnym skanowaniem. Jest ona połączeniem pracy systemów rozpoznawania twarzy i skanowania tęczówki. W praktyce, sprawność jej działania jest bardzo dobra. Telefon pewnie i szybko odblokowuje się nawet w słabszym oświetleniu zastanym. Wątpliwości budzi we mnie jednak ewentualna odporność tego systemu na manipulacje. Podczas testów Galaxy S9+ odblokowywał się bowiem bez najmniejszego zawahania także wówczas, gdy miałem zamknięte oczy. Wynika zaś z tego, że bezpieczeństwo tej metody jest tak wysokie, jak jej słabszego ogniwa - w tym wypadku systemu rozpoznawania twarzy. Dla większości osób będzie to może bez znaczenia, ja jednak pozostaję przy haśle i skanerze tęczówki lub linii papilarnych, który w Galaxy S9+ działa całkiem dobrze.

Aparat z super szybką matrycą i mechaniczną przysłoną

Aparat Galaxy S9+ został wyposażony w nowy typ matrycy światłoczułej o nazwie Super Speed Dual Pixel AF, która zintegrowana została z własną pamięcią podręczną. Rozwiązanie to, stosowane również we flagowych smartfonach przez firmę Sony sprawia, że Galaxy S9 może zapisywać sekwencje wideo HD z płynnością 960 klatek na sekundę i wyświetlać je potem w postaci filmów ukazujących spowolniony ruch. Szybka matryca z własną pamięcią pozwala także stosować pewną sztuczkę poprawiającą jakość zdjęć nocnych - Galaxy S9+ wykonuje nie jedno, ale kilka (nawet do 12) ujęć i tworzy z nich później jeden kadr na podstawie danych uzyskanych ze wszystkich klatek. Ma to zaowocować zdjęciami o większej ilości detali oraz o mniejszym poziomie elektronicznego szumu. Kolejną nowością w cyfrówce Galaxy S9+ jest mechaniczna przysłona, która w wypadku fotografowania w dobrym świetle zastanym nieco ograniczy wysoką, standardową jasność obiektywu (z f/1.5 do f/2.4) i dzięki temu zapewni lepsze odwzorowanie szczegółów widocznych na zdjęciu. Jasność f/1.5 przyda się zaś podczas fotografowania nocą i w bardzo słabym świetle zastanym.
Zmianę ustawienia przysłony aparatu możemy obserwować gołym okiem, obraz po lewej ukazuje moduł aparatu w ustawieniu f/1.5, po prawej - f/2.4.
Jak to wszystko działa w praktyce?Smartfon rejestruje sekwencje wideo z płynnością 960 klatek na sekundę w rozdzielczości 720p. Taka szybkostrzelność pozwala dokładnie przyjrzeć się później przebiegowi nawet bardzo dynamicznych zdarzeń. W czasie jednego filmu funkcja slow motion może zostać użyta do 20 razy. Jednorazowa sekwencja obejmuje około 0,2 sekundy czasu rzeczywistego, a spowolniony ruch trwa na filmie około 6 sekund. Tym samym Samsung Galaxy S9+ dołączył do elitarnego grona smartfonów z trybem slow motion HD 960 fps (obok zeszłorocznej Sony Xperii XZ Premium), ale... tegoroczna Xperia XZ2 może już zapisywać filmy FullHD przy 960 klatkach na sekundę.
Aktywacja trybu Slo-Mo w Galaxy S9+ może odbywać się ręcznie, lecz wcale nie jest łatwo uchwycić manualnie ów właściwy moment. Smartfon potrafi jednak również sam wykryć ruch w wybranym przez nas sektorze sceny i automatycznie włączyć zapis wideo w zwolnionym tempie. Poniżej prezentujemy dwa przykłady filmów Slo-Mo nagranych Samsungiem Galaxy S9+. Możemy je zapisać w pliku .mp4 lub pod postacią animowanego GIF-a.
Jeżeli często filmujemy szybko poruszające się obiekty, to z przyjemnością powitamy pojawiający się w Galaxy S9+ tryb zapisu filmów 4K z płynnością 60 klatek na sekundę - zapewnia on dużo lepsze odwzorowanie ruchu niż obecny w starszym Galaxy S8 tryb 4K/30 fps. Jedynym ograniczeniem jest to, że jednorazowo długość filmu 4K/60 fps nie może przekroczyć 5 minut, co jednak nie powinno być w praktyce zauważalnym problemem. Oto przykład filmu 4K/60 fps zarejestrowanego smartfonem Galaxy S9+.

AR Emoji

Jest to funkcja, której brak wytykali firmie Samsung posiadacze smartfonów Apple. Koreańczycy wzięli zatem sobie temat do serca i w Galaxy S9+ dodali funkcję tworzenia animowanych, wirtualnych emoji. Możemy stworzyć własne emoji na podstawie przechwyconego przez przednia kamerę wizerunku lub wykorzystać spory zestaw gotowców.
Tak prezentuje się zestaw fabrycznych, animowanych emoji wygenerowanych z naszego wizerunku, a poniżej można zobaczyć przykłady, jak w praktyce wyglądają przykładowe animacje.
Pomysł interesujący, ale wykonanie… trochę niedopracowane. Tworzone emoji są graficznie niezbyt zróżnicowane, mało precyzyjnie oddające wygląd w wypadku osób starszych i dzieci, a także "dość sztywno" animowane w czasie rzeczywistym (na podstawie naszej mimiki widzianej przez przedni aparat). W obecnej formie są więc mało przekonywujące. Emoji nie przenosi też ruchów naszych rąk i nie zna takich gestów, jak pokazanie komuś języka - kultura ponad wszystko.
Galeria poniżej przedstawia mój awatar oraz przykłady wirtualnych, gotowych postaci, w które możemy się wcielić.

Bixby (Voice, Home, Vision)

Bixby - asystent firmy Samsung nie jest może sam w sobie nowością. Mogli z niego korzystać już posiadacze starszych smartfonów z serii S. Tym razem jego funkcjonalność została nieco rozbudowana. Oprócz możliwości głosowej interakcji z Bixby Voice (wciąż nic nie rozumie po polsku) oraz dostępu do panelu informacyjnego Bixby Home mamy teraz do dyspozycji rozbudowany moduł Bixby Vision. Możemy go wywołać z poziomu interfejsu aparatu. Bixby Vision postara się przetłumaczyć dla nas tekst widziany okiem aparatu (usługa wykorzystuje silnik Tłumacza Google), pokazać nam naszą lokalizację na mapach Google oraz interesujące miejsca znajdujące się w najbliższej okolicy, rozpozna serwowane nam wino, odczyta kod QR, a także powinien ocenić kaloryczność spożywanej potrawy, ale ta ostatnia umiejętność wciąż nie trafiła do testowego egzemplarza, którym dysponujemy. Oceniając ogólną funkcjonalność Bixby trzeba jasno powiedzieć, że jest ona obecnie wyraźnie ograniczona, przynajmniej do czasu, kiedy asystent firmy Samsung nauczy się wreszcie komunikować w języku polskim, a wszystkie pozostałe funkcje zostaną całkowicie dopracowane… czyli może będzie on prawdziwą rewelacją w Galaxy S10.

Dolby Atmos oraz słuchawki i stereofoniczne głośniki AKG

W sekcji audio Galaxy S9+ Samsung postanowił wykazać się w tym roku sporą rozrzutnością. Smartfon otrzymał stereofoniczny zestaw głośników, a nad którego brzmieniem czuwali specjaliści z austriackiej firmy AKG, której... Koreańczycy są od niedawna właścicielami. Rozlokowanie głośników jest jednak dość nietypowe - pierwszy znajduje się na frontowym panelu w szczelinie słuchawki, a drugi, tradycyjnie dla serii Galaxy S na dole telefonu. Czy taki system ma szanse dobrze działać? O dziwo, tak. Trzymając Galaxy S9+ poziomo w dłoniach bez problemu wychwycimy efekt stereo, a samo brzmienie jest dobre, przynajmniej w kategoriach smartfonowych głośników. To spory krok do przodu w porównaniu do starszego flagowca Galaxy S8, ale uzyskany przez firmę Samsung efekt wciąż nie jest tak dobry, jak ten znany z nieco już leciwej Motoroli Moto X Style.
Kolejną nowością jest zaimplementowanie obsługi standardu Dolby Atmos, oczywiście w okrojonej edycji mobilnej. Dla osób mniej wtajemniczonych wspomnę tylko, że Dolby Atmos to zaawansowany system tworzenia dźwięku przestrzennego (obsługujący do 128 kanałów dźwięku) opracowany początkowo przez firmę Dolby Laboratories na potrzeby przemysłu filmowego oraz kin. Jak każdy popularny standard, również Dolby Atmos zaczął być stopniowo adoptowany do zastosowania w domowym sprzęcie audio, a obecnie także w sprzęcie mobilnym. Jego zadaniem w telefonie jest stworzenie wirtualnego dźwięku dookólnego z wykorzystaniem stereofonicznych głośników lub słuchawek.
Dołączone w zestawie z Galaxy S9+ słuchawki także szczycą się logo firmy AKG, ale co najważniejsze grają bardzo poprawnie, choć paradoksalnie wyjście słuchawkowe S9-ki nie jest w stanie ujawnić wszystkich ich zalet.
W Galaxy S9+ mamy do wyboru cztery tryby pracy funkcji Dolby Atmos - automatyczny, film, muzyka i głos. W trybie automatycznym, podczas słuchania różnorodnej muzyki można dostrzec delikatne pływanie charakterystyki brzmienia (zapewne jest to właśnie owo automatyczne dostrajanie się dźwięku). Tryb filmowy sprawdza się rzeczywiście dobrze i warto z niego korzystać w wypadku oglądania wideo lub grania, ale jeżeli jesteśmy zwolennikami wiernego odtwarzania muzyki, to w trybie muzyka Dolby Atmos tylko iluzorycznie wzbogaca dźwięk (wyższy poziom jego natężenia, podbite tony niskie i wysokie, nieoczekiwane pogłosy). Tworząc wirtualne "uau" Dolby Atmos zamazuje jednak także szczegółowość brzmień poszczególnych instrumentów oraz precyzję muzycznej sceny - tak więc w tym wypadku nie polecam.

Galaxy S9+ - podsumowanie

Czy techniczne nowości w Galaxy S9+ robią na mnie duże wrażenie? Nie do końca. Oczywiście, gdyby ktoś położył przede mną Galaxy S9+ oraz Galaxy S8+ i powiedział wybieraj, to sięgnąłbym od razu po dziewiątkę... o ile bym się nie pomylił patrząc na nie od strony panelu frontowego. Nowszy chipset, poprawiony, podwójny aparat i lepiej położony skaner linii papilarnych to niezaprzeczalne zalety obecnego flagowca firmy Samsung. Jeśli jednak miałbym wydać na telefon dodatkowe 1200-1300 złotych (obecna różnica w cenie pomiędzy tymi smartfonami), to sprawa robi się nieco bardziej skomplikowana. Doceniam oczywiście starania, które pozwoliły wprowadzić tryb Slo-Mo i AR Emoji, stereofoniczne głośniki z systemem Dolby Atmos oraz nowe, nawet te nie do końca dobrze działające funkcje asystenta Bixby, ale wiem również, że w większości wypadków są one bardziej gadzetami niż funkcjami, bez których nie możemy się obejść w smartfonie. Macie inne zdanie? To bez wahania wybierzcie nowy Galaxy S9+.

A41N1501 ASUS GL752VL GL752VW N552VX N752VW N752VX Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
6RG54 Dell 280W SFF Unit Fits FR610?PW116?RM112?67T67 R224M?WU136 Zasilacze do laptopów
P750BAT-8 Clevo P750ZM P771ZM NP9772 NP9773 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
45N1151 Lenovo ThinkPad T440p T540p L440 L540 W540 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
R15D R15B 8750SCUD R15D_8750SCUD AVERATEC R15D R15B S15 seria Bateria pasuje do następujących modeli laptopów
KI04 HP Pavilion 14/15/17-AB000 HSTNN-LB6S/DB6T 800049-001 Bateria pasuje do następujących modeli laptopów

Template by:

Free Blog Templates